
Platforma rezerwacji przeglądów dla stacji kontroli pojazdów oparta na mapie

Cel projektu
Uprościć rezerwację przeglądów zarówno dla kierowców, jak i stacji kontroli: intuicyjny sposób dla kierowców na znalezienie stacji z pasującym terminem oraz narzędzia dla właścicieli stacji do wypełniania kalendarzy.
Zakres prac
Projektowanie marki
Projektowanie UX/UI
Development
Technologie
Next.js
TypeScript
Prisma
PostgreSQL
Vercel
Klient
Jadę na przegląd
Zbudowaliśmy markę od zera
Nowa platforma musi zdobyć zaufanie. Właściciele stacji muszą uznać ją za wystarczająco wiarygodną, by postawić na niej swój biznes, a kierowcy muszą czuć, że jest prosta i przystępna. Więc zaczęliśmy od marki i zbudowaliśmy całą tożsamość od podstaw: logo, kolor, typografię i wizualne szczegóły trzymające ją razem. Wszystko jest spisane w brandbooku z zasadami, dzięki którym platforma zachowuje swój charakter, gdy rośnie i pracuje nad nią coraz więcej osób. Ta tożsamość przechodzi wprost w design system, z którego zbudowana jest całość.

Obowiązek, którego nikt nie lubi, prosty po obu stronach
W Polsce każdy pojazd wymaga okresowego przeglądu technicznego. Znalezienie terminu pasującego do planu zazwyczaj wymaga paru telefonów. Jadę na przegląd kładzie temu kres - w całym kraju. Kierowca szuka, widzi które pobliskie stacje mają wolne miejsce na dokładnie ten typ przeglądu, którego potrzebuje i rezerwuje online. Po drugiej stronie właściciele stacji trafiają do kierowców, którzy szukają terminu właśnie teraz, i wypełniają przestoje w ciągu dnia. Zbudowaliśmy platformę od początku do końca, od marki przez projekt po kod.

Serce platformy: mapa pokazująca tylko prawdziwe wolne terminy
Sercem produktu jest wyszukiwanie. Użytkownik wybiera lokalizację, rodzaj badania i datę, a mapa pokazuje tylko stacje, które rzeczywiście mogą przyjąć go w wybranym terminie. Jeden przełącznik ogranicza wyniki do stacji z wolnym terminem tego dnia. Lista podąża za obszarem widocznym na mapie, a wyniki sortują się według odległości. Filtr badań korzysta z pełnego oficjalnego katalogu: pięciu klas pojazdów i około 70 rodzajów przeglądów. Zamiast kilku telefonów potrzebnych do znalezienia terminu wystarczy kilkadziesiąt sekund.

Rezerwacja respektująca jak stacja naprawdę działa
Za dostępnym terminem kryje się więcej logiki niż widać. Harmonogram stacji jest wyliczany na żywo z jej godzin otwarcia, czasu trwania wybranego badania, liczby diagnostów w danym dniu i ich godzin pracy, uwzględniając także to co już zarezerwowane lub zablokowane. Gdy kierowca wybiera godzinę, system po cichu przypisuje dostępnego diagnostę, sprawdzając jego zmianę i upewniając się, że nic nie koliduje. Stacja nie musi robić nic, żeby rezerwacja trafiła we właściwe miejsce w kalendarzu odpowiedniej osoby. Wysyłany jest e-mail potwierdzający z linkiem do odwołania i wskazówkami dojazdu. Dzień przed wizytą automatycznie wysyłane jest przypomnienie.

Jeden kalendarz zarządzający całą stacją
Właściciele zarządzają wszystkim z jednego panelu. Kalendarz wizyt pokazuje dzień lub tydzień, z możliwością filtrowania po diagnoście, z rezerwacjami i blokadami czasu w miejscach, w których faktycznie przypadają. Właściciel może dodać rezerwację przyjętą telefonicznie, przenieść ją, anulować albo zablokować czas, gdy diagnosta jest nieobecny. Przy każdej edycji wizyty klient automatycznie dostaje e-mail. Konfiguracja stacji jest równie prosta: godziny otwarcia na każdy dzień, do dziesięciu diagnostów z własnymi zmianami, a następnie konkretne badania oferowane przez stację, każde z indywidualnym czasem trwania.

Katalog utrzymywany w czystości, bo zaufanie jest celem
Katalog jest coś wart tylko wtedy, gdy ktoś go pilnuje, więc każda stacja jest weryfikowana przed publikacją. Właściciel rejestruje się, uzupełnia profil i przesyła dokument potwierdzający prowadzenie stacji. Administrator sprawdza zgłoszenie i albo publikuje stację, albo ją wstrzymuje, informując właściciela mailem na każdym kroku. Jeśli stacja kiedykolwiek wymaga usunięcia, admin może ją zablokować jednym kliknięciem. Ten sam backoffice to miejsce, gdzie zespół może modyfikować treści na platformie na co dzień.

Lokalne strony pomagające stacjom być znajdowanymi
Dla platformy, której cały sens polega na tym, żeby dać się znaleźć, wyszukiwarki mają równie duże znaczenie jak mapa w aplikacji. Więc zbudowaliśmy lokalne landing pages, które zespół może tworzyć dla dowolnego obszaru - strona dla przeglądów na Mokotowie, inna dla Bielan, każda z własną treścią i właściwymi stacjami dla tego miejsca. Kierowca z Google trafia na stronę, która faktycznie go dotyczy, a nie na ogólną stronę główną. Stacje z takiej strony zyskują widoczność. To cichy silnik wzrostu ukryty pod produktem.

Monolit na Vercel, celowo prosty
Celowo postawiliśmy na proste wdrożenie. Całość to jedna aplikacja Next.js obsługująca zarówno frontend, jak i backend, komunikująca się z bazą PostgreSQL przez Prismę; wszystko wdrożone na Vercel, wraz z blob storage i cronem obsługującym przypomnienia. Nie ma osobnego serwisu API do utrzymania ani dodatkowej infrastruktury do pilnowania. Dzięki temu koszt budowy i utrzymania pozostaje niski, co ma duże znaczenie dla młodej platformy, która próbuje rosnąć region po regionie.
Efekt
Jadę na przegląd zamienia znienawidzone zadanie w pracę trwającą ledwie 30 sekund. Platforma jest ogólnopolska, otwarta dla stacji kontroli pojazdów w całej Polsce. Kierowcy rezerwują przegląd w niecałą minutę. Stacje dają się znaleźć i mają pełne kalendarze bez nieustannego odbierania telefonu.
Odwiedź jadenaprzeglad.plPorozmawiajmy o Twoim projekcie!
Opowiedz nam o swoim projekcie. Pomożemy zaplanować architekturę, zakres i realizację.


